ConsoleoSiecioholikPodłączonyBez ObcasówPC HomePlotkusiePure MenFinansożercaMoto-kolobrzegOccur
Zapowiedź El Shaddai | CONSOLEO

Zapowiedź El Shaddai

Przeniesienie biblijnego apokryfu w świat gier video? Na to mogli wpaść tylko japończycy… I tylko im może się to udać. El Shaddai od Ignition Entertainment zapowiada się na najbardziej natchnioną grę obecnej generacji, potrafiącą w swej prostocie znaleźć ujście dla najbardziej niezwykłych wizji żydowskiego skryby – Enocha.

Gotowy produkt skupi się na podróży w ezoteryczny świat zamieszkały przez potężne jeszcze-nie-upadłe anioły. Jako Enoch, na zlecenie absolutu będziemy musieli dostarczyć im niewesołą nowinę jaką ma być wieczne potępienie w zamian za ich występki – obcowanie z ludzkimi kobietami i zdradzenie naszemu gatunkowi wielu ważnych tajemnic.

Całość zamknie się w konwencji przygodówki z elementami platformowymi (często widzianymi z rzutu z boku, przypomina to klasyczne dwuwymiarowe pozycje) okraszonej dużą ilością pojedynków na broń białą. System walki ma zawrzeć całą swą moc w intuicyjności i niezbyt rozbudowanym arsenale, pozwalającym jednak wykonywać odpowiednio skuteczne techniki. Do ruchów naszej postaci należeć będzie też możliwość odbierania oręża przeciwnikom.

Towarzyszem wędrówki okaże się nie kto inny jak podróżujący z wielką łatwością w czasie i przestrzeni Lucyfer, ubrany w eleganckie dżinsy i koszulę prosto z XXI wieku. Z jednej ze swych wypraw w przyszłość przywiezie nawet… Parasol. To dzięki jego wsparciu i roli „tłumacza” astralnego świata osiągniemy swój cel. Największym plusem pozycji jest z pewnością jej ezoteryczny klimat – świat jaki odkryjemy będzie zmieniał na naszych oczach swe kształty i barwy, stwierdzenie, że otoczenie jest „żywe” może nabrać dzięki El Shaddai zupełnie nowego znaczenia.

Muzyka, która dobiega z głośników podczas prezentacji gry jest idealnie wręcz natchniona. Jeżeli wyobrażacie sobie anielskie chóry to z pewnością brzmią one właśnie tak jak w opisywanym tu tytule. Całość sprawia mocno niszowe wrażenie poprzez małą ilość trójwymiarowych obiektów i szczegółów, jednak w tym szaleństwie jest metoda i po raz kolejny wypada stwierdzić, ze to styl a nie przepych jest kluczową sprawą w każdej materii.

Enoch ma przed sobą naprawdę wielkie wyzwanie i dziwy na jakie natrafi powinny oddziaływać na graczy z niesamowitą siłą. Pytanie tylko, czy coś tak niezwykłego i tak mocno odbiegającego od obecnych trendów będzie w stanie zdobyć sobie wystarczające grono odbiorców. Wierzę, że tak – w obecnych czasach coraz więcej posiadaczy konsol jest już dorosłymi ludźmi i mogą z czystej ciekawości chcieć odejść od swych mrocznych rpgów i krwawych shooterów na rzecz małej, ale potężnej ciekawostki prosto z Japonii. Tym bardziej, że wiele osób lubi twierdzić, że gry to sztuka, skoro tak to niech zaczną sięgać po tego typu artystyczne produkcje.

Same anioły swoim wyglądem odbiegają od kanonicznych wizji, którymi jesteśmy karmieni całe życie, tak samo zresztą będzie z obrazem boga i samą historią, która pomimo osadzenia w wierzeniach judeochrześcijańskich może być dla wielu nowością. Takich rzeczy niestety nie naucza się na lekcjach religii, historii czy przedmiotach mających służyć pogłębianiu kontaktu z kulturą młodych ludzi. Niech, więc gry zwrócą uwagę na to na co nie chcą zwrócić jej podręczniki – na podwaliny jednej z największych religii monoteistycznych.