ConsoleoSiecioholikPodłączonyBez ObcasówPC HomePlotkusiePure MenFinansożercaMotopubSędzia Kalosz
Arcade’owo: CPS-2 | CONSOLEO

Arcade’owo: CPS-2

CPS-2 rządzi. Niejeden z nas stracił tonę żetonów na grach wydawanych na ten automat. Niejeden z nas stracił tam kieszonkowe. I to nie zawsze na gry. Po Polsce jeździły budy pełne zawsze „miłego towarzystwa” i świetnych gier, które chętnie zasypywały sprzęcior od Capcomu. Cofnijmy się kilka lat wstecz. Bo warto.

CPS-2 było oczywiście następcą wielkiego CPS-1 i ogromnym konkurentem Neo-Geo. Już od początku pokazało się z jak najlepszej strony fantastycznymi pozycjami. CPS-2 podobało się szczególnie ze względu na grafikę, która bardzo przypominała ręcznie rysowane anime, co w połączeniu z bogatą kolorystyką oraz niższą rozdzielczością dawało niesamowite dla oczu efekty. Jestem wręcz skłonny uznać, że to jedne z najpiękniejszych gier 2D, oferujące czystą grafikę, bez ingerencji 3D, przyjemną animację oraz kolorowe, złożone tła. Uwielbiałem również muzykę z tych gier, a szczególnie jarał mnie zawsze… dźwięk odpalania się przed grą związany z legendarnym czipem dźwiękowym jaki licencjonował wówczas Capcom. Ale co tam o historii, CPS-2 pamiętamy przede wszystkim za… gry! Te warto pamiętać:

Street Fighter Alpha 3

Had You Ken?



Jedna z najlepszych części Ulicznego Wojownika wraz z Alphą 3 zaprezentowała ponadczasową formę, czego dowodem jest gro konwersji jakich się doczekała. SFA3 dopracował do maksimum świetną, kreskówkową oprawę, indywidualność stylów gry i zebrał wojowników z różnych wydań, Final Fight, czy – w późniejszych konwersjach – postaci z SF3.

Alpha 3 to bardzo dynamiczna, ładna, kolorowa gra, która spodoba się każdemu lubiącemu pograć od czasu do czasu oraz prawdziwym masterom gotowym toczyć wielogodzinne boje i spory na temat taktycznego użycia hadoukena. Za to kochamy ten tytuł.

Alien vs Predator

Takich chodzonych bitek już nie ma...



Obcy kontra Predator doczekał się jednej wybitnej gry. Chodzonego mordobicia, z mecha-arnoldem, japońską panią cyborg, dwoma Predatorami i hordami złych żołnierzy i jeszcze gorszych, a do tego pięknych i kolorowych Obcych. Czy ta gra to dobry AvP? Tak! Ale jeszcze lepsza chodzona bijatyka!

Postacie poruszają się błyskawicznie, mogą używać licznych rodzajów broni, w tym również palnej, i zasadniczo się od siebie różnią. Ten tytuł jest przyjemny w singlu, ale w czasie gry w większym gronie… poezja. Szczególnie gdy do gry zasiądzie więcej niż dwóch graczy!

DarkStalkers (seria)

Projekty przyciągają oko po dziś dzień!


Najlepsza i najszybsza seria bijatyk Capcomu, ze świetną grafiką i bardzo mrocznym art-stylem, który w twórczy sposób wykorzystał horrorowe postaci oraz mitologię całego świata. Seria DarkStalkers jest mistrzostwem formy – nasycona erotyzmem i mrokiem pokazała pazur, a o wersjach konsolowych napisaliśmy i napiszemy jeszcze wiele. Są warte świeczki.

19XX

Gra się w górę. Ale tak tez można.



Z pozoru kolejny shooter „samolocikiem w górę”, ale piękny, wspaniale udźwiękowiony oraz po prostu nasycony świetnymi patentami. Ta gra nie robi niczego, czego nie zrobiono już wcześniej albo nawet lepiej. Za to oferuje wszystko na tak bardzo dobrym poziomie, że nie sposób jej ominąć. Ponownie, kolejna świetna gra do wspólnego przechodzenia!

Mars Matrix

Wersja na DC równie świetna, a też mocno inna!



Dziwaczny, chaotyczny shooter, z doskonałą ścieżką dźwiękową, która jednak zazwyczaj nie przebija się przez ogromny grad pocisków jakie zapełniają ciągle ekran. Mars Matrix ma dziwną, wyrenderowaną oprawę, która wygląda jak zderzenie 2D z 3D, pozostające jednak w pełni w dwóch wymiarach. Ale w przeciwieństwie do kilku gier, którym nie wychodzi to dobrze, Matrix wygląda spoko. I gra się super. Nasz superbojowy statek potrafi pochłaniać pociski wroga celem eksplozji, z czego zrobiono tutaj praktycznie podstawę gry. Gry, która bardzo wymaga i ma świetny system punktowania. OST z Mars Matrix powoduje euforię. Szybka mieszanka elektronicznych brzmień, mocne akcenty muzyczne, chaos instrumentalny komponują się z siekanką na ekranie, świetnie wspomagając niecodzienną grafikę i dynamiczną rozgrywkę. Moc!

Dungeon & Dragons 2

Lepiej zagrać w D&DII niż Dragon Age 2...


Pierwszy D&D na CPS-2 był taki sobie. Dwójka to inna para kaloszy. Chodzona bitka, z dużą ilością action-RPGa oferująca ogrom klas postaci, nieliniową rozgrywkę, czary, broń, sekrety, do tego wykorzystująca w pełni najlepsze cechy D&D skradła serce niejednego gracza.

A piękna muzyka, ładna grafika i granie nawet na czterech graczy naraz do dziś pokazują jak powinno się wydawać sieciowe gry z nastawieniem na kooperację. Właśnie w takiej postaci, moi mili. W takiej postaci…

Marvel vs Capcom

Nie bijcie, ale uważam, że lepiej grać w 1 niż w 3!

Pierwszy Marvel vs Capcom jest dla mnie tym najlepszym. Składa się na to kilka czynników. Po pierwsze – nie jest przekombinowany jak dwójka, nie ma tak zepsutego balansu i nie gryzie tak swoim wyglądem jak część trzecia. Po drugie – ma znacznie, znacznie lepszy roster niż część trzecia. Po trzecie – jest w 2D, które wygląda spójnie, czego nie można powiedzieć zarazem o MVC2 oraz CFJ.

Tag-Teamowe lanie się pomiędzy świetną zbieraniną postaci z dwóch światów nie mogło się nie udać. Komiksowa, krzykliwa, niepoprawnie wybuchowa, doskonała do maszerki i taktycznej rozgrywki – warta grzechu!

Battle Circuit

Czysty, nieskrępowany MindFuck!



Chodzone bijatyki osiągnęły swoje apogeum, złoty Graal, wspaniałą wspaniałość, sens istnienia itd. itp. właśnie przy takich tytułach. Będziecie lać się z Elvisami. Będziecie kupować specjale i czesać pół-kółka. Będziecie przedzierać się przez świat, w którym ktoś wziął za dużo drugów. Najpewniej designer. Ta gra może nie wydawać się specjalnie wybitna w singlu, ale jak większość dobrych bijatyk chodzonych – pokazuje prawdziwe oblicze w zmaganiach wielosobowych. Bardzo głęboki system, dużo smaczków, pół-nagie panie na motorach. Czego chcieć więcej?

Pulp w wydaniu bitki Capcomu. Battle Circuit jest najwspanialszym tytułem, jaki wyszedł na CPS-2 i duchowym protoplastą szalonego Godhand. Super gra, warto sprawdzić!


Emulacja

CPS2, CPS1, CPS3 są dobrze emulowane na PC. Powstały również emulatory dla Xboxa, PSP oraz Wii, które działają zazwyczaj poprawnie. Warto zaznaczyć – emulacja nigdy nie zastąpi prawdziwej zabawy na automacie, klimatu, oryginalności i wyjątkowości arcade’owych gier. Jest również, delikatnie rzecz ujmując, średnio legalna.

Składanki & konwersje

Niewiele gier z CPS-2 doczekało się pełnoprawnych, porządnych konwersji, a do dziś Capcom nie realizuje polityki wydania rozbudowanych kolekcji z grami na te platformy. Wśród składanek oraz konwersji definitywnie błyszczy seria DarkStalkers – z konwersjami oraz packami na PSXa, PS2, DC oraz PSP. Zasadniczo można je brać w ciemno. Doskonale wypada również seria SF, wraz z gazilionem wersji dwójek na wszystko co się rusza. Street Fighter Alpha również dostało kompilację na PlayStation 2 oraz dziesiątki świetnych konwersji – PSP, PSX, Saturn, czy Dreamcast, z których każda jest warta świeczki. Super Puzzle Fighters II dostało porządną konwersję na PSXa, DC i usługi sieciowe. Obie chodzone bitki Dungeon & Dragons powitały Segę Saturn. A raczej ją żegnały.

Składanki starszych gier Capcomu, głównie z platformy CPS-1 można dostać na PSXa, PS2, PSP, GBA czy Xboxa. Niestety, do dziś nie możemy pograć bez emulacji w Aliens vs Predator, 19XX oraz Battle Circuit.

I tak, Kadilaki i Dinozaury były na CPS-1. Nie 2.